Skip to content Skip to navigation

Działa!!!

Po raz pierwszy spotkałam się z kamizelką obciązeniową rok temu. Wydawało się, że jest to mocno naciągany sposób wyeliminowania stymulacji z zakresu motoryki dużej. Dużym zaskoczeniem dla wszystkich terapeutów byla reakcja naszego autysty na tą ,,nowość''. Ale zacznę od początku:-) podczas spacerów i wszelkiego rodzaju wyjsc chłopiec objety terapią nie potrafil spokojnie isc. Moim celem było nauczenie chłopca chodzenia bez podskoków, i zatrzymywania się na polecenie, co stanowi istotę bezpieczeństwa. Nie było spektakularnych efektów,ale stymulacje w postaci podskoków zostały w większości wyeliminowane. Myślę,że warto wypróbować ten sposób, to praktycznie nic nie kosztuje ( mozna ją przecież zrobić samemu)